| Przek³ad tekstów informatycznych na jêzyk polski |
|
|
|
| Marcin Miłkowski | |
|
Strona 11 z 21
To zmora t³umaczy informatycznych. We¼my ca³kiem proste przyk³ady.: Diff the output. Gzip the resulting tarball. Jak to przet³umaczyæ? Bez sensu s± nastêpuj±ce próby t³umaczenia:
Tego nikt nie zrozumie - poza w±sk± grup± fachowców, którzy sami mówi± angielskim ¿argonem. Wyj¶cie jest tylko jedno. Trzeba napisaæ ja¶niej, chocia¿ taki przek³ad bêdzie d³u¿szy i nieco "ciê¿ki" stylistycznie: Dane wyj¶ciowe przetwórz programem diff. Powsta³y plik .tar skompresuj programem gzip. Niestety, czêsto nie wiadomo, jakie jest pochodzenie niektórych wyra¿eñ ¿argonowych i na czym polega dzia³anie opisywanych programów. Pó³ biedy, je¶li wiadomo, ¿e gzip to program. Ale równie dobrze w oryginale mo¿e wyst±piæ nazwa funkcji lub zmiennej z kodu ¼ród³owego, którego jednak t³umacz nie dosta³ (mam na my¶li, rzecz jasna, kod ¼ród³owy, który nie zosta³ publicznie udostêpniony). Pozostaje albo kontakt z autorem, albo zgadywanie. Zasada, jak± tu stosujemy, jest prosta. Uczasownikowione nazwy programów zamieniamy z powrotem na parê czasownik + okre¶lenie kategorii ("program", "funkcja", "metoda" itp.) + nazwa w formie podstawowej. Podobn± operacjê stosujemy w odniesieniu do przymiotników ods³ownych (np. gzipped file - "plik skompresowany programem gzip" lub "plik .gz"). Proponujê zatem eliminowanie ¿argonu, w miarê mo¿no¶ci. Niekiedy trudno go unikn±æ, ale wtedy trzeba siê staraæ, aby brzmia³ on naturalnie po polsku. |
| wstecz |
|---|




