| Przek³ad tekstów informatycznych na jêzyk polski |
|
|
|
| Marcin Miłkowski | |
|
Strona 4 z 21
Bardzo wa¿ne jest, kto ma byæ czytelnikiem przek³adu. Je¶li tekst stanowi czê¶æ dokumentacji dla "szarego cz³owieka", wówczas bezwzglêdnie nale¿y unikaæ wszelkich wyra¿eñ ¿argonowych, terminów ¶ci¶le specjalistycznych, a w szczególno¶ci zapo¿yczeñ z jêzyka angielskiego. "Szary cz³owiek" nie zrozumie np. s³owa "host". Za¶ tekst musi byæ klarowny dla ka¿dego. Nieco inaczej rzeczy siê maj± z przek³adami tekstów teoretycznych dla informatyków. Tutaj mo¿na swobodnie wprowadzaæ trudniejsze terminy (choæ nie kalki jêzykowe). Moim zdaniem, równie¿ informatycy zas³uguj± na teksty ³atwe w lekturze, wiêc klarowno¶æ i dobra polszczyzna s± równie istotne. Natomiast rodzaj t³umaczenia decyduje o stopniu wierno¶ci przek³adu. Tzw. lokalizacja (t³umaczenie oprogramowania, pomocy elektronicznej; niekiedy równie¿ stron WWW lub dokumentacji czysto technicznej, np. charakterystyki urz±dzenia) wi±¿e siê z wymogiem du¿ej wierno¶ci. Wierno¶æ to nie to samo, co dos³owno¶æ. Teksty lokalizowane bywaj± zwykle dosyæ zwiêz³e i tre¶ciwe; niewskazane jest zatem ich skracanie. Czasem wprawdzie warto dodaæ co¶ "od siebie", ale dopiero po konsultacji z autorami orygina³u lub ze zleceniodawc± (bo przecie¿ warto ulepszyæ równie¿ orygina³). T³umaczenie artyku³ów, a zw³aszcza ksi±¿ek nie wymaga zachowania ca³kowitej wierno¶ci. Niektórzy autorzy maj± sk³onno¶ci do gadulstwa (np. wprowadzaj± zdania w stylu "Jak wy¿ej pisa³em", "Wspomnê o tym ni¿ej", "To wa¿ny problem, ale nie pora go teraz opisywaæ. Opiszê go w nastêpnym akapicie"); niekiedy mo¿na pokusiæ siê o skracanie takich wypowiedzi (zw³aszcza w wypadku autora, który pisze "Na ilustracji widocznej na rys. 1 przedstawiono diagram, który ukazuje xxx", warto napisaæ "Rys. 1 przedstawia xxx"). |
| wstecz |
|---|




